(173kB)

Woliera i klatki

(17kB)
(17kB)
(21kB)
(21kB)

(17kB)
(17kB)
(17kB)
(17kB)
(17kB)
(17kB)

(19kB)

(21kB)
(21kB)
Choć nie mieszkam w domu z ogrodem zapewniłam swoim papugom przestrzeń, która jest im niezbędna do życia - latanie to nie tylko ćwiczenie mięśni ale też układu oddechowego i układu krążenia. Trzeba sobie zdawać sprawę, że dobra kondycja jest gwarancją zdrowia i długiego życia papużki.

(69kB) Moje papugi mieszkają w wolierze 3,3x1,5m. Jest to tak naprawdę zabudowany balkon. Daje im to wiele radości - dostęp do świeżego powietrza i słońca, a jednocześnie pozwala wyregulować im cykl rozrodczy - na zimę dzień staje się krótszy i nie jest to fałszowane przez sztuczne oświetlenie. Dzięki temu samiczki nie mają ciągłej potrzeby przystępowania do lęgów co daje im czas na regenerację sił, a także zapobiega występowaniu jajotoku co często zdarza się u ptaków trzymanych w dobrze oświetlanych przez cały rok pomieszczeniach i mających dostęp do budek lęgowych.

Papugi są zamykane w klatkach jedynie na czas lęgów - nie wyobrażam sobie zawieszenia budek po prostu w ich wolierze - zauważyłam że kilka papużek trzyma się w parze ze swoim rodzeństwem - a co by było gdyby na stałe dobrały się w pary i miały potomstwo? Zbyt dużo naczytałam się zrozpaczonych postów na forach - że pisklęta umierają po kilku dniach od wyklucia, że są niedorozwinięte - np. nie mają oczu, nie potrafią latać lub umierają w wieku kilku-kilkunastu miesięcy, często z niewiadomych przyczyn. Dodatkowo zawieszenie budek w wolierze powodowałoby że papużki prowadziłyby lęg za lęgiem, co szybko odbiłoby się na ich zdrowiu.

Klatki w których papużki są zamykane w czasie lęgów są dość przestronne: 90cm długości, 40 szerokości i wysokości - to pozwala ptakom zachować kondycję, a pisklętom które wychodzą z gniazda pozwala na dość bezpieczne początki nauki latania. Gdy młode papużki osiągają samodzielność - cała rodzina jest przenoszona spowrotem do woliery, gdzie może cieszyć się swobodą.